Pamiętam gdy kilkanaście lat temu, gdy miałam lat najwyżej sześć, koleżanka mojej ukochanej Cioci zapytała kim chcę być gdy dorosnę oczekując zapewne, że powiem: lekarką, nauczycielką, prawniczką, malarką, modelką…….. odpowiedziałam „Chcę być szczęśliwym człowiekiem” Później odpowiedź ta krążyła jako towarzyska historyjka, a wszyscy wyrośnięci „cieszyli się” z mojej naiwności:)
Ja do dziś zastanawiam się dlaczego ludzie odbierali i odbierają zamiar bycia zwyczajnie szczęśliwym jako oznakę lekkoduszności…
Dzisiaj mija kolejny rok. Coś przeminie i zrobi miejsce na niewiadomą… Nową, lepszą przyszłość? Oby:)
Nam trochę żal żegnać 2009, gdyż był to rok pełen pięknych przeżyć i emocji, zarówno na odludkowej „Paśnikowej planecie”, jak i w naszym fotograficznym światku:)
Największą frajdę sprawia nam fakt, że po dziewięciu latach spędzonych razem nadal potrafimy się sobą cieszyć, zaskakiwać,wspierać… nasze wspólne życie jest jak bajka, którą razem sobie piszemy.
To również w tym roku obchodziliśmy drugą rocznicę najpiękniejszego dnia w naszym życiu – rocznicę ślubu:)) Którą Paweł wraz z naszą Magiczką i Rudym Słońcem;) zaplanowali i niesamowicie zrealizowali – to było wspaniałe niezapomniane przeżycie, za które zawsze będę Wam wdzięczna:)
No i cieszymy się okropniaście, że nasi najbliżsi są przy nas… zdrowi, wspierający, a ich marzenia doczekały się spełnienia i pną się do góry… brzuszki ciążuszki, dzieciaczki, mury domów, szczeble zawodowe…:)) Czego Wam Kochani strasznie Gratulujemy i podziwiamy za zapał, odwagę, upór w zdobywaniu swoich wewnętrznych K2;)
Poza tym spełniliśmy wszystkie małe i duże zachcianki… mamy „ścianę nałogów”, która tylko czeka na wykończenie:D, zwiedziliśmy kilka pięknych miejsc, Pawcio zdał na prawko, coraz lepiej mówimy po Angielsku, jemu o wiele mniej słodkości, bardziej o siebie dbamy i wymieniać tak możemy bez końca:) A nasze głowy są przepełnione kolejnymi pomysłami na przyszłość np. powstaje plan zwiedzenia wszystkich Europejskich stolic:)
Ten rok był także pasem startowym do spełnienia jednego z największych Paśnikowych marzeń – wspólnej pracy. I nie chodzi o pracę samą w sobie, bo wiele rzeczy moglibyśmy razem robić. Chodzi o to, że możemy fotografować – zajmować się tym co oboje kochamy. O czym możemy rozmawiać godzinami i chodzić spać o 5 rano:) bo okazuje się, że dnia na dyskusje o fotografii nam mało:) To jest naprawdę niesamowite uczucie, że można w pasji odnaleźć swoje wewnętrzne miejsce na ziemi (Już słyszę jak Paweł mówi że pomyślicie, że nawiedzona jestem, jak to przeczyta:D)
Cieszymy się, że udało się nam poczynić wiele kroków, aby czuć więcej, patrzeć tam gdzie powinniśmy, widzieć szerzej… warsztaty, kursy, setki przeczytanych książek na tematy około fotograficzne i nie tylko:) to wszystko daje nam motywację i olbrzymi zapał do dalszej pracy… Podczas reportaży ślubnych, plenerów oraz rozmaitych sesji nabraliśmy odrobinę doświadczenia.
Zawsze mówiłam, iż chciałabym całe życie się uczyć i teraz wiem, że i to marzenie się spełni, bo fotografia jest niezwykłą oraz wbrew pozorom interdyscyplinarną dziedziną, za którą trzeba nadążać:) Więc to tylko zalążek naszych dalszych poczynań – w przyszłym roku także wybieramy się na kilka szkoleń i mamy ambitny plan wprowadzenia paru nowinek, które mamy nadzieję, że się Wam spodobają:D Na szczegóły przyjdzie jeszcze czas…
A najlepsze w tym wszystkim jest poznawanie tak wielu naprawdę niezwykłych ludzi, których śmiało możemy nazwać przyjaciółmi, a dla nas to nie tylko słowo o ogromnym znaczeniu i mocy:) to też jeden z najwspanialszych rodzajów relacji międzyludzkich. Będąc w Anglii spotkaliśmy dziewczynę, która twierdziła, że w przyjaźń nie wierzy… mam nadzieję, że jeszcze uwierzy, bo w świecie bez przyjaciół wieje pewnie pustką…
Przyszły rok z pewnością przyniesie wiele zmian. Po pierwsze nie możemy doczekać się wiosny, za którą co roku tęsknimy, ale teraz to już w ogóle, ponieważ to bardzo fotogeniczna pora roku, a zarazem początek ślubnego sezonu:D Mamy nadzieję, że wiele planów z tym związanych uda nam się zrealizować. Po drugie chcemy zobaczyć kilka fajnych miejsc w Polsce i poza nią;) oraz przełamać kilka wewnętrznych barier, zgodnie z zasadą jeśli się czegoś boisz po prostu to zrób – jak się uda to się pochwalimy:D
A Wam życzymy SZCZĘŚCIA:) Takiego dziecinnego, szczerego, naiwnego:) Oraz wiary, że chcieć znaczy móc, bo słowo daję, że tak jest;)
Miłego wieczoru:))
I już tradycyjnie PSy:
Ps.1 Co do mojego „Kim chcesz być?” to trochę później chciałam być przedszkolanką, nauczycielką polskiego, angielskiego, geografii…, piłkarką, sędzią piłkarskim, adwokatem, marketingowcem, radcą prawnym, malarką, pisarką w ósmej klasie postanowiłam, że zostanę dietetykiem i tak się stało. A tak naprawdę czuję się w 100% fotografem i SZCZĘŚLIWYM CZŁOWIEKIEM:)
Ps. 2.Na koniec dnia przecudna piosenka, którą odkryłam dzięki Julce:) Dziękuję:*














